Portal - Dobra
polski Wtorek - 19 października 2021      Historia jest naszą pasją.
Strona główna / Historia / Święty Walenty z… Jurkowa Dolnego
Menu
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
A. Cieślik, Święty Walenty z… Jurkowa Dolnego

Święty Walenty z… Jurkowa Dolnego

            14 lutego, przypada liturgiczne wspomnienie św. Walentego, obchodzone jako święto zakochanych, ale też chorych na epilepsję i choroby psychiczne. Mieszkańcy Limanowej czczą Walentego jako patrona miasta. Pierwszy limanowski kościół nosił bowiem takie wezwanie. W limanowskiej bazylice znajdują się jego relikwie, witraż mu poświęcony, a w kaplicy w Parku Miejskim obraz z wizerunkiem tego świętego. Walenty ma również swoje miejsce w gminie Dobra, w parafii Dobra.


Św. Walenty. Źródło: https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/02-14b.php3


Biskup, lekarz i święty

            Walenty urodził się ok. 175 r. w Interamnie na terenie Italii. Zbyt wiele o nim nie wiadomo, poza tym, że był biskupem Terni w Umbrii. Według legend popierał zakochanych, miał nawet wystąpić przeciwko edyktowi cesarza Klaudiusza II Gockiego[1] zakazującemu zawierania małżeństw w Rzymie. Cesarz widział bowiem, że żonaci mężczyźni chętniej zostają w domach, zamiast brać udział w wojnach. Walenty miał potajemnie udzielać ślubów, ignorując ów zakaz. Sekret się wydał, a biskup został pojmany, osądzony i stracony około 268-269 r. Druga z legendarnych wersji śmierci świętego mówi zaś, iż oprócz tego, że był kapłanem, miał być lekarzem posiadającym zdolność uzdrawiania. Wieść o nim miała dotrzeć do rzymskiego filozofa Kratona, którego syn był chory na padaczkę. Święty zgodził się pomóc, ale warunkiem miało być nawrócenie filozofa i przyjęcie chrztu. Wraz z nim ochrzciła się jego rodzina, co nie spodobało się senatowi rzymskiemu – uznano Walentego za osobę niebezpieczną dla państwa i skazano na śmierć.

            Obie wersje życia i śmierci św. Walentego są legendarne. Ale w każdej legendzie może być odrobina prawdy. Wobec tego kult biskupa rzymskiego rozwijał się bardzo szybko wśród ludów Europy. Już w IV wieku papież Juliusz nakazał wznieść bazylikę w miejscu pochówku Walentego. Do Polski kult świętego dotarł dopiero w XV w., jednocześnie bardzo szybko się zakorzenił. Stawiano mu kaplice, poświęcano kościoły i ołtarze, a wszystko w związku z częstymi w średniowiecznej Europie chorobami nerwowymi i psychicznymi[2].

  Kaplica w Jurkowie Dolnym

            W latach 20. XIX w. w należącym do parafii w Dobrej Jurkowie, na os. Szyrszenie żyła rodzina Podgórnich, z której jedno z dzieci wstąpiło do stanu duchownego[3]. Ojciec postanowił podziękować Bogu za dar powołania kapłańskiego w rodzinie i w 1826 r. wystawił murowaną kaplicę, poświęconą Świętej Rodzinie.



Kaplica w Jurkowie Dolnym. Fot. Archiwum prywatne rodziny Kawalców. 


Portatyl

Rok później, w 1827 r. do kaplicy sprowadzono relikwie świętych – Innocentego i właśnie Walentego. Nie wiadomo, dlaczego akurat tych świętych wybrano, ale obecność relikwii w kaplicy w Jurkowie (zwanym dzisiaj Jurkowem Dolnym), potwierdza zamontowany w ołtarzu drewniany portatyl. Ta część ołtarza z definicji jest to płytka kamienna z wydrążeniem na relikwie (tzw. „grobem”), na której podczas sprawowania Mszy św. ustawiano kielich i patenę, jeśli stół ołtarzowy nie miał kamiennej mensy. Do soborowej reformy liturgii był niezbędny do odprawienia Eucharystii, stanowił przenośny ołtarzyk i służył wszędzie tam, gdzie nie było stałego ołtarza. Portatyl mógł być oprawiony w drewno, najczęściej dębowe[4]. W kaplicy jurkowskiej, na os. Szyrszenie, również znajduje się taka płyta, oprawiona w drewno, mimo iż ołtarz posiada kamienny stół (mensę). Świadczyć to może o zamożności fundatorów kaplicy lub faktycznie o duchownym w rodzinie. Relikwie bowiem oznaczają ogromny koszt, na który nie każdy mógł sobie pozwolić. Na płycie znaleźć można odręczne, atramentowe napisy i lakową pieczęć. Napis główny jest następującej treści:

Hoc Altare Portatile impositis S. S. M. M. Reliquis S. S. Innocenti et Valentini Illustrissimus ac Reverendissimus Dominus Dominus Gregorius Thomas Episcopus Tarnoviensis consecravit.

Die 16ta Julii Anno MDCCCXXVII

Tłumaczy się go jako: „Ten przenośny ołtarz, umieszczając S. S. M. M. relikwie świętych Innocentego i Walentego najwybitniejszy i najbardziej dostojny Grzegorz Tomasz Biskup Tarnowski poświęcił.

Dnia 16 lipca roku 1827.

            Biskup Grzegorz Tomasz, to nikt inny, jak bp Ziegler, ordynariusz tarnowski austriackiego pochodzenia, rządzący diecezją tarnowską w latach 1826–1827 (wcześniej diecezją tyniecką). Zapis ten świadczy, iż podczas wizytacji kanonicznej parafii ordynariusz lokował i poświęcił właśnie relikwie świętego Walentego i Innocentego w płycie ołtarzowej tejże kaplicy. Poniżej tego zapisu, znajduje się kolejny, odręczny, pisany ręką  tym razem biskupa Józefa Grzegorza Wojtarowicza, ordynariusza tarnowskiego w latach 1840–1850, z 1848 r., następującej treści:

Neoobsigillatum tempore Visitationis Canonicae Illustrissimi ac Reverendissimi Domini Josephi Gregorii Epp[skopus] Tarnoviensis in Dobra die 23a Augusti 1848

            W tłumaczeniu na język polski oznacza to: „Ponownie zapieczętowane (potwierdzone) podczas wizytacji biskupiej najwybitniejszego i najbardziej czcigodnego pana Józefa Grzegorza Biskupa Tarnowskiego w Dobrej dnia 23 sierpnia 1848 r.”. A zatem jest to kolejny dowód, iż w jurkowskiej kaplicy znajdują się relikwie św. Walentego. Obecność relikwii w ołtarzu, tak w czasach przedsoborowych, jak i obecnie, oznacza, że w miejscu tym może być sprawowana Eucharystia. W kaplicy w Jurkowie Dolnym Msza Święta odbywa się zawsze w drugi dzień Zielonych Świątek, po Zesłaniu Ducha Świętego. Ponadto mieszkańcy chętnie gromadzą się tam, by czcić Matkę Bożą, patronkę parafii, podczas nabożeństw majowych.


Portatyl w kaplicy w Jurkowie Dolnym. Fot. A. Cieślik


Pieczęć lakowa na portatylu, a pod nią napis: "Reliquis S. Innocenti et Valentini". Fot. A. Cieślik


            Dziś mało kto o tym fakcie wie. Portatyl, z założenia nie powinien być eksponowany na widoku, ale musi być umieszczony w płycie ołtarzowej. Niestety, portatyl jest jedynym źródłem potwierdzającym obecność tych relikwii. Nie zachowały się akta z wizytacji przeprowadzonych w latach 1827 i 1848. Kronika parafii w Dobrej, zapoczątkowana w 1844 r. podaje tylko fakt wizytacji biskupa Wojtarowicza, ale nie wspomina, aby biskup udał się do Jurkowa Dolnego. Być może tablica została mu dostarczona na plebanię w Dobrej. Okoliczni mieszkańcy jednak wiedzą i podtrzymują tą wiedzę oraz zanikający kult świętego. Zapewne wiedza ta wynika z opowiadań starszych, którym przekazali ich rodzice i dziadkowie, być może pamiętający fakt budowy kaplicy i jej dziejów. Zatem nie tylko Limanowa, ale i Jurków Dolny, a co za tym idzie, parafia w Dobrej, może poszczycić się posiadaniem relikwii świętego Walentego.

 


Kaplica w Jurkowie Dolnym. Fot. A. Cieślik


Wnętrze kaplicy w Jurkowie Dolnym. Zdjęcie wykonane w 2018 r., kiedy obraz główny był w konserwacji. Fot. A. Cieślik 


Uroczysta Msza Święta w kaplicy w Jurkowie Dolnym, w drugi dzień Zielonych Świątek, z udziałem biskupa Władysława Bobowskiego,1985 r. Fot. Archiwum prywatne p. Bronisławy Palka.  


Uroczysta Msza Święta w kaplicy w Jurkowie Dolnym, w drugi dzień Zielonych Świątek, z udziałem biskupa Władysława Bobowskiego,1985 r. Fot. Archiwum prywatne p. Bronisławy Palka.



[1] Klaudiusz II Gocki – cesarz rzymski od 268 do 270 r. Zob.: R. Hałas, Klaudiusz II Gocki, http://www.histurion.pl/historia/postaci_historyczne/wyswietl/klaudiusz_ii_gocki.html [pobrano: 14 II 2019 r.].

[2] P. Staniszewski, Św. Walenty – patron zakochanych i chorych, http://www.niedziela.pl/artykul/38144/nd/Sw-Walenty---patron-zakochanych-i-chorych [pobrano: 14 II 2019 r.].

[3] Na obecnym etapie badań nie udało się ustalić personaliów owego kapłana. O tym nazwisku w historiografii występował o. Leon Andrzej Podgórni, dominikanin z Jurkowa, jednakże urodził się on o wiele później (w 1892 r.).

[4] Zob. K. Pawłowska, Portatyl ze starej szafy, https://koszalin.gosc.pl/doc/2923944.Portatyl-ze-starej-szafy [pobrano: 14 II 2019 r.].

Interaktywna Polska
Webmaster: Adrian Cieślik